W czwartek, 1 października, w dzielnicy Oliwa doszło do pożaru, który wymagał natychmiastowej interwencji służb ratunkowych. Policja oraz Państwowa Straż Pożarna szybko pojawiły się na miejscu, by opanować sytuację. Pożar spowodował uszkodzenia elewacji werandy oraz okien na parterze budynku. Wstępne straty oszacowano na około 1000 złotych, co stanowiło istotne obciążenie dla właścicieli nieruchomości.
Prace dochodzeniowe na miejscu zdarzenia
Po ugaszeniu pożaru, na miejscu zdarzenia rozpoczęto intensywne działania dochodzeniowe. Policjanci z grupy dochodzeniowo-śledczej oraz technik kryminalistyki przystąpili do gromadzenia śladów i dowodów, które mogłyby pomóc w ustaleniu przyczyn pożaru oraz potencjalnego sprawcy. Zabezpieczenie materiału dowodowego było kluczowym etapem w dalszym postępowaniu śledczym.
Kluczowe odkrycie dzięki miejskim kamerom
Tego samego dnia przełom w sprawie nastąpił dzięki operatorowi monitoringu miejskiego. Na nagraniach z kamer zauważono mężczyznę, którego rysopis odpowiadał osobie podejrzanej o związek z pożarem. Mężczyzna został zidentyfikowany w pobliżu dworca kolejowego w Oliwie.
Zatrzymanie podejrzanego
Policjanci natychmiast udali się na wskazane miejsce, by przeprowadzić poszukiwania. Po krótkiej chwili zlokalizowali mężczyznę, który odpowiadał rysopisowi. Zatrzymanym okazał się 43-letni mężczyzna. Został on przewieziony na komisariat, gdzie przeprowadzono niezbędne czynności procesowe i sporządzono dokumentację służbową.
Skutki prawne i potencjalna kara
Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na postawienie 43-latkowi zarzutu zniszczenia mienia. Za popełnienie tego przestępstwa może grozić mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Jednak w związku z tym, że mężczyzna działał w warunkach recydywy, kara może być bardziej surowa. Sąd ma możliwość nałożenia kary powyżej dolnej granicy ustawowego zagrożenia, a górna granica tej kary może zostać podwyższona o połowę.
Źródło: Wiadomości Policja Pomorska
