Pijany 32-latek w rowie: 3 promile i niebezpieczna jazda w Gdyni

Majowy weekend na ulicach miasta okazał się niebezpieczny, a wszystko za sprawą nieodpowiedzialnych kierowców. Na ulicy Złotej doszło do groźnego incydentu z udziałem 32-latka prowadzącego BMW. Mężczyzna, mając w organizmie 3 promile alkoholu, stracił panowanie nad pojazdem, co doprowadziło do wypadnięcia z drogi. Samochód wpadł do rowu i uderzył w ogrodzenie placu budowy, stanowiąc zagrożenie dla innych uczestników ruchu, w tym pieszych przebywających w pobliżu przystanku.

Seria niebezpiecznych zdarzeń na drogach

To nie jedyne wydarzenie, które przyciągnęło uwagę gdyńskich służb mundurowych. Na ulicy Morskiej funkcjonariusze zatrzymali 50-letniego mężczyznę prowadzącego Renault Clio. Kierowca miał niemal 2 promile alkoholu we krwi i dodatkowo złamał dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Obydwa przypadki pokazują, jak poważne konsekwencje mogą wynikać z nieodpowiedzialnych decyzji za kierownicą.

Kara za nieodpowiedzialność

Obaj mężczyźni staną teraz przed sądem, gdzie odpowiedzą za swoje czyny. Przepisy przewidują, że kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości może skutkować karą pozbawienia wolności do 3 lat. Z kolei za złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów grozi nawet do 5 lat więzienia. Przypadki te służą jako ostrzeżenie dla innych kierowców: alkohol i prowadzenie pojazdu to niebezpieczne połączenie, które może mieć tragiczne skutki dla wszystkich uczestników ruchu drogowego.

Źródło: facebook.com/kmpgdynia