W piątkowy wieczór, 18 września 2026 roku, na ulicy Reja w Gdańsku doszło do niecodziennego incydentu. Trzech mężczyzn, którzy wzbudzili podejrzliwość swoim nerwowym zachowaniem, znalazło się w polu widzenia gdańskich policjantów patrolujących okolicę. W momencie, gdy funkcjonariusze zbliżyli się, by zweryfikować ich tożsamość, jeden z mężczyzn podjął próbę ucieczki. Policjanci szybko zareagowali, zatrzymując go na miejscu.
Próba ucieczki i agresywna reakcja
Podczas zatrzymania mężczyzna okazał się nadzwyczaj agresywny. W obliczu interwencji zaczął kopać i uderzać policjanta, nie szczędząc przy tym wulgaryzmów i głośnych okrzyków. Takie zachowanie wzbudziło dodatkowe podejrzenia funkcjonariuszy co do jego intencji i potencjalnych przestępstw, które mógł popełnić.
Znalezisko w plecaku
Po przeszukaniu osobistych rzeczy zatrzymanego, wyjaśniły się powody jego nagłej agresji. W plecaku odkryto znaczne ilości narkotyków, w tym 135 tabletek MDMA, 42 porcje marihuany, 57 porcji haszyszu oraz 18 porcji amfetaminy. Konsekwencją tego odkrycia było natychmiastowe przetransportowanie mężczyzny na komisariat, gdzie postawiono mu zarzuty posiadania znacznej ilości substancji odurzających oraz utrudniania wykonywania obowiązków funkcjonariusza publicznego.
Postępowanie prawne i konsekwencje
Następnego dnia, w niedzielę, prokurator z Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Oliwa w Gdańsku podjął decyzję o zastosowaniu wobec podejrzanego środka zapobiegawczego. Mężczyzna został objęty policyjnym dozorem, obowiązkiem pozostania na terenie kraju oraz oddaniem paszportu. Dodatkowo, nałożono na niego poręczenie majątkowe w wysokości 5000 złotych. Grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności za popełnione przestępstwa.
Całe zdarzenie pokazuje, jak ważna jest czujność i szybka reakcja policjantów, którzy dzięki sprawnej interwencji zapobiegli dalszemu rozprzestrzenianiu się nielegalnych substancji wśród społeczności.
Źródło: Wiadomości Policja Pomorska
