Gdyńska policja rozpracowała gang włamywaczy i ich zatrzymała.

Gdyńscy kryminalni od dłuższego czasu obserwowali grupę podejrzaną o włamania. Przełom nastąpił, gdy przestępcy włamali się do domu przy ul. Oliwskiej, wyważając okno balkonowe. Ich łupem padła biżuteria o wartości przekraczającej 10 tysięcy złotych. Po dokonaniu kradzieży, z miejsca zdarzenia uciekli samochodem, nieświadomi, że są już na celowniku śledczych.

Strategiczna współpraca policji z Gdyni i Gdańska

Policjanci z Komendy Miejskiej w Gdyni, mając na uwadze planowane włamanie, postanowili działać wspólnie z funkcjonariuszami z Gdańska. Choć dokładne miejsce włamania nie było znane, zorganizowano zasadzkę, która miała na celu schwytanie przestępców na gorącym uczynku. Dzięki temu, gdy tylko włamywacze opuścili dom, nieoznakowany radiowóz podążył ich tropem.

Dynamiczny pościg zakończony w Grabówku

Podczas ucieczki w stronę Gdyni, sprawcy próbowali pozbyć się dowodów, wyrzucając skradzioną biżuterię przez okno pojazdu. Policjanci jednak bacznie obserwowali ich ruchy, co pozwoliło na szybkie zabezpieczenie porzuconych przedmiotów. Pościg zakończył się w Grabówku, gdzie zatrzymano samochód z dwoma mieszkańcami Gdyni, w wieku 44 i 49 lat. Trzeci podejrzany, 43-latek, zdołał uciec, ale jego wolność była krótka.

Zatrzymanie zbiegłego przestępcy

Dzięki współpracy z bydgoskimi funkcjonariuszami, trzeci z włamywaczy został ujęty już następnego dnia. Zatrzymania dokonano na terenie Bydgoszczy, co ostatecznie zamknęło sprawę poszukiwań. Cała trójka usłyszała zarzuty kradzieży z włamaniem, działając wspólnie i w porozumieniu.

Decyzja sądu i perspektywy karne

Sąd Rejonowy w Kartuzach zadecydował o tymczasowym aresztowaniu wszystkich podejrzanych na okres trzech miesięcy. Za ich czyny grozi im kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Śledztwo w tej sprawie jest nadal prowadzone, a policja nie wyklucza kolejnych zatrzymań w związku z innymi podobnymi przestępstwami.

Źródło: Komenda Miejska Policji w Gdyni