Zderzenie dwóch samochodów zakończyło się uderzeniem jednego z nich w latarnię, a drugiego w ogrodzenie i drzewo. Policja ustaliła, że 38-latek prowadzący BMW był nietrzeźwy i nie miał uprawnień do kierowania. Badanie wykazało u niego 1,78 promila alkoholu.
Według ustaleń funkcjonariuszy mężczyzna nie utrzymał bezpiecznego odstępu od Audi i najechał na jego tył. Kierujący tym autem 26-latek stracił panowanie nad samochodem, który uderzył w przydrożną latarnię. BMW również znalazło się poza jezdnią, po czym uderzyło w ogrodzenie i drzewo.
Życiu ani zdrowiu kierowcy Audi i podróżującej z nim pasażerki nie zagraża niebezpieczeństwo. Policjanci zatrzymali natomiast 38-latka i przewieźli go do jednostki. Tam sporządzono dokumentację oraz przeprowadzono retrospekcyjne badanie zawartości alkoholu w jego organizmie.
Odpowiedzialność kierowcy i zagrożenie na drodze
W związku z kierowaniem bez wymaganych uprawnień oraz stworzeniem zagrożenia w ruchu drogowym policja skierowała do sądu wniosek o ukaranie mężczyzny. Za spowodowanie kolizji w stanie nietrzeźwości może grozić areszt, ograniczenie wolności lub grzywna, a także utrata uprawnień. Prowadzenie pojazdu bez wymaganych uprawnień również jest zagrożone karą aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
Alkohol osłabia koncentrację, wydłuża czas reakcji i utrudnia właściwą ocenę sytuacji. Osoba prowadząca pod jego wpływem stwarza zagrożenie nie tylko dla siebie, lecz także dla pozostałych uczestników ruchu.
Źródło: Wiadomości Policja Pomorska
