Działkowcy w Gdyni szykują protest przeciwko planom budowy drogi przez ich ogródki

W połowie września planowane są protesty w Gdyni, w których wezmą udział działkowcy z Wiczlina. Powodem jest projekt przebiegu nowej ulicy Jana Nowaka Jeziorańskiego, mającej połączyć Dąbrowę z Chwarznem, co wymagałoby poprowadzenia drogi przez tereny ogródków działkowych. Działkowcy twierdzą, że wcześniej uzgodniono z poprzednimi władzami Gdyni alternatywną trasę. Obecne władze, mimo poszukiwań dokumentów potwierdzających te ustalenia, nie odnalazły żadnych dowodów na istnienie takich porozumień.

Protest zaplanowany na połowę września

Protest działkowców ma odbyć się 16 września o godzinie 11:30. Uczestnicy zgromadzą się pod pomnikiem na ul. Piłsudskiego, skąd wyruszą w kierunku Urzędu Miasta Gdyni, aby złożyć petycję na ręce pani prezydent. Leszek Kucharek, prezes ROD „Zielony”, podkreśla determinację działkowców, którzy są gotowi bronić swoich interesów. Organizatorzy przewidują liczny udział sympatyków, co może przyczynić się do wywarcia większego nacisku na władze miasta.

Wspomnienia wcześniejszych ustaleń

Spór o przebieg ulicy Jana Nowaka Jeziorańskiego ma swoje korzenie w wydarzeniach z 2021 roku, kiedy to po raz pierwszy pojawiły się plany budowy drogi przez tereny działkowe. Wówczas, według relacji działkowców, osiągnięto porozumienie z władzami miasta, które miało zapewniać, że droga zostanie poprowadzona przez tereny nieużytków, oddalone o około 400 metrów od obecnych ogródków. Taki przebieg miałby minimalizować wpływ inwestycji na działkowców, którzy podkreślają, że nie są przeciwni budowie samej drogi.

Brak dokumentacji potwierdzającej uzgodnienia

Obecna sytuacja jest skomplikowana przez brak dokumentacji potwierdzającej wcześniejsze ustalenia. Mimo interwencji radnych i poszukiwań przeprowadzonych przez urzędników w Urzędzie Miasta Gdyni oraz jego archiwum, nie odnaleziono żadnych oficjalnych dokumentów dotyczących alternatywnego przebiegu ulicy. Tomasz Gałązka, dyrektor ds. inwestycji, stwierdził, że dokumenty te, jeśli istniały, mogły mieć jedynie charakter roboczy. Nie ma także planów na opracowanie nowego przebiegu drogi, co dodatkowo komplikuje sytuację działkowców.

Władze miasta pozostają nieugięte, twierdząc, że w planie ogólnym nie przewiduje się zmian w przebiegu ulicy. Dla działkowców oznacza to konieczność kontynuowania działań protestacyjnych w celu ochrony swoich interesów i poszukiwania kompromisowych rozwiązań.