Przyjechał kraść do supermarketu mimo dożywotniego zakazu prowadzenia auta. Grozi mu 7,5 roku więzienia

Sklepowa interwencja w Gdańsku doprowadziła policjantów do wykrycia nie tylko kradzieży, lecz także naruszenia sądowych zakazów. Mężczyzna, którego zatrzymała ochrona supermarketu, przyjechał na zakupy samochodem, choć nie miał prawa nim kierować.

Zgłoszenie trafiło do dyżurnego gdańskiej komendy w poniedziałek po 19:30. Pod wskazany adres wysłano funkcjonariuszy referatu interwencyjnego miejskiej policji. Na miejscu ustalili, że mężczyzna kilkukrotnie wynosił produkty do auta, a następnie wracał do sklepu po następne.

Wśród zabranych rzeczy były alkohol, kawa, pieluchy, winogrona oraz pozostałe artykuły spożywcze. Ich łączną wartość oszacowano na ponad 450 złotych. Odzyskane zakupy policjanci przekazali pracownikowi supermarketu.

Więcej szczegółów ujawnił zapis monitoringu. Wynikało z niego, że zatrzymany sam przyjechał na parking. Tymczasem obowiązywały go dwa zakazy prowadzenia pojazdów, z czego jeden bezterminowo. Wcześniej cofnięto mu również uprawnienia do kierowania.

Po przewiezieniu do jednostki policji mężczyzna usłyszał zarzuty. Za zarzucane mu czyny może trafić do więzienia nawet na pięć lat. Ponieważ dopuścił się ich w warunkach recydywy, sąd ma możliwość podwyższenia kary o połowę. Przestępstwa popełnił bowiem w ciągu pięciu lat od odbycia ośmiomiesięcznej kary pozbawienia wolności.

Źródło: Wiadomości Policja Pomorska