Wczorajszego wieczoru, na ul. Marynarki Polskiej w Gdańsku, funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego natrafili na niecodzienną sytuację. Podczas rutynowej kontroli drogowej, zatrzymali motocyklistę, który okazał się obywatelem Kolumbii. To, co miało być standardową procedurą, szybko przerodziło się w dochodzenie, gdyż przedstawione przez kierowcę międzynarodowe prawa jazdy wzbudziły poważne wątpliwości co do ich legalności.
Dokumenty o podejrzanej autentyczności
Funkcjonariusze, już na pierwszy rzut oka, zauważyli nieprawidłowości w prezentowanych dokumentach. Dodatkowo, skanowanie kodu QR obecnego na jednym z praw jazdy skierowało ich na stronę internetową oferującą sprzedaż takich dokumentów. Mężczyzna, nie kryjąc niczego, przyznał, że nabył te dokumenty za 400 złotych przez internet. W wyniku tego, został natychmiast zatrzymany i przewieziony do jednostki Policji. 29-latek nie tylko odpowie za fałszerstwo, ale także za prowadzenie pojazdu bez wymaganych uprawnień.
Kolejna wpadka na ul. Spacerowej
Podobna sytuacja miała miejsce przed świtem na ul. Spacerowej. Tym razem, policjanci zatrzymali do kontroli 33-letnią obywatelkę Filipin, która kierowała Oplem. Jej prawo jazdy również wywołało wątpliwości, gdyż było opatrzone samoprzylepnymi naklejkami zawierającymi dane osobowe oraz zdjęcie. Kobieta, nie mogąc ukryć prawdy, przyznała się do zakupu dokumentu online. W konsekwencji, podobnie jak Kolumbijczyk, została zatrzymana i przewieziona do jednostki Policji.
Konsekwencje prawne i apel policji
Posługiwanie się fałszywymi dokumentami jest poważnym przestępstwem, które może skutkować karą do 5 lat pozbawienia wolności. Policja przypomina o konieczności przestrzegania przepisów prawa. Używanie podrobionych dokumentów oraz jazda bez uprawnień to nie tylko naruszenie prawa, ale przede wszystkim zagrożenie dla bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu drogowego. Funkcjonariusze apelują o rozwagę i odpowiedzialność na drodze, które są kluczowe dla zapewnienia bezpieczeństwa.
Źródło: Wiadomości Policja Pomorska
